Verse 1
Kilka godzin do nocy, w lesie jest cicho
Trzy małe przyjaciele zaczynają nowy krok
Słońce schowało się za dąb, a ja mam swój ruch
Borsyk drży wśród gałęzi, już nie ma takiego licha
Zakręciła się ta noga, uśmiech na twarzy mój
Gdzie podział się znak? Ile to jest krok do celu?
Każdy z nas ma swoje talent, coś specjalnego w sobie
Czasem trzeba tylko iść, żeby się takim stać – oto sekret
Pre-Chorus
Dziękuję, dziękuję, ciepły brzuch w klatce mojej
Błysk, błysk, złota radość, krok za krokiem do zwycięstwa
Chorus
Korowaj! Korowaj! Dzieci ognia pod drzewem!
Gdzie ten znak? Aha, oto już jest
Błysk w klatce, błysk na twarzy mojej
Małe, małe, wielkie kroki do zwycięstwa
Słońce w sercu, a chmury znikają po prostu
Verse 2
Zmęczony już borsyk usiadł przy niewielkim stawku
Czy może być tak kiepsko i nie ma czego odwlec?
Dzwoni telefon – odbija się pod drzewem, a to ja!
Mam wreszcie odpowiedź – do nowej szkoły dołączam zaraz
Na środku drogi trzyma kawałek krzyżyka z cegiełki
Kilka gwiazd pali się nad głową, na razie nie ma wierzącego
Przez kilka lat byłem słabym smoczkiem, który chciał uczyć się latania
Gdyby ktoś powiedział mi, że to tylko sen – nie wiem czy byłam taka twarda
Pre-Chorus
Dziękuję, dziękuję, ciepły brzuch w klatce mojej
Błysk, błysk, złota radość, krok za krokiem do zwycięstwa
Chorus
Korowaj! Korowaj! Dzieci ognia pod drzewem!
Gdzie ten znak? Aha, oto już jest
Błysk w klatce, błysk na twarzy mojej
Małe, małe, wielkie kroki do zwycięstwa
Słońce w sercu, a chmury znikają po prostu
Bridge
Przez te lata uczyłem się latania o tej samej ścieżce
Niektórzy mówili, że to nie dla mnie, ale ja nie poddawałam się
Każdy z nas ma swój wiatr, który ciągnie go do góry
Tylko trzeba usiąść, spojrzeć na te same gwiazdy i powiedzieć:
Nie oddaję! Nie! – a już niesiemy
Czekałem długo. Czekałaś długo. I oto jesteśmy tam.
Chorus
Korowaj! Korowaj! Dzieci ognia pod drzewem!
Gdzie ten znak? Aha, oto już jest
Błysk w klatce, błysk na twarzy mojej
Małe, małe, wielkie kroki do zwycięstwa
Słońce w sercu, a chmury znikają po prostu
Outro
Korowaj! Korowaj! Pamiętajmy o tym miejscu
Dzieci ognia pod drzewem – nigdy nam już nie zabraknie