Verse 1
W głębi lasu miałem swój dom
Drzewa czerwone, gałązki ciemne jak plamka wśród strzech
Kolacjka spaliśmy do świtu
Sąsiad borsuk zwiastunem gołębia
Nikt nie myślił jeszcze o przygodzie
A ja tylko marzyłem o długich ścieżkach
Widziałem gdzie krowy pastwiały w dawnych czasach
Na pniu drzewa rysowałem swoje sylwetki
Pre-Chorus
Nadal tamta chmara nad gajem się toczy
Mówi coś z tego, co już nie ma
Zacznijmy iść gdzie wiatr trzyma twarz
Gdzie później staje się jasne o zmierzchu
Chorus
Ognisty węzeł bije, bije w skórę mój serca
Krok za krokiem zawsze jest więcej światła i więcej dalszy
Zróbmy razem jeden krok i drugi niech się już nie cofa
Ognisty węzeł bije a my w niego wchodzimy
Verse 2
Stary wisielec na gałęzi trzymał swój opowieść
Przechadzaliśmy się przez te miejsca, gdzie noc pochyla gry
Dzwoniąc do drzewa z miedzianym dzwonkiem
Zbierały się o tym wszystko i przytulili ze mną
Rano wznosiłem się wraz z tłumem krupeńców
Nadal pamiętam ten zapach śniegu na twarz, wtedy takie była moja wieża
Pre-Chorus
Dzisiaj widzę w tym miejscu nie jak dawno temu
Mówi coś o zmianie i że ktoś ucieka gdzieś tam, do przodu
Zaczynam się kierować ku niespodziewanemu światłu
Wiem, że później już nikt nie powie mi: zatrzymaj się w tym miejscu
Chorus
Ognisty węzeł bije, bije w skórę mój serca
Krok za krokiem zawsze jest więcej światła i więcej dalszy
Zróbmy razem jeden krok i drugi niech się już nie cofa
Ognisty węzeł bije a my w niego wchodzimy
Bridge
Nie ma już tego lata, nie takie sny i tańce
Mam teraz te stare chmury i to co zostało z nami
Biorąc na imię każdy moment z przeszłości
Zostaje tylko ten jeden, ognisty węzeł w naszym duchu
Chorus
Ognisty węzeł bije, bije w skórę mój serca
Krok za krokiem zawsze jest więcej światła i więcej dalszy
Zróbmy razem jeden krok i drugi niech się już nie cofa
Ognisty węzeł bije a my w niego wchodzimy