Verse 1
Słońce jeszcze wyszedł z karnacji lasu
Wiatr niesie muzykę nad wodą
Ja leżę w trawie pod gajem tamten
Cierpnie drzewa na czerwonym blasku
Gaz w miedzianym płomieniu unosi się w powietrze
Kot z pod chmury karmione ciekłymi świecami
Pająk robi cichy tańc na sznurach własnych
Oto niewidoczny świat naszych marzeń
Pre-Chorus
Czas jest złoty, cisza zaczyna być śpiewem
Który w trawie drży tak jak ja i ty
Chorus
Nad głową gwiazdka lśni
Małe cuda się rodzą
Bliżej niż myśli twój kształt cierpi
Śpiewają nam pod światła tęczne opony
Verse 2
Słońce już wyszedł z wodospadu na górze
Mówi krótko: 'Niech nadejdzie noc!
Kot wraca z pod nieba jak z mokrym płaszczem
Ja patrzę w górę i śpiewam do gwiazd
Szykuje się już tałaść w kolorach fioletu
Człowiek w drzewie nuci coś, co ciśnie mnie na ziemię
Pre-Chorus
Który jest naszą najmniejszą wizją
W których zamykam ręką mój kształt
Ten mały gwiazdki świat się okaże w nocy
Przedtem jest jeszcze zima, a ja nie chcę
Chorus
Nad głową gwiazdka lśni
Małe cuda się rodzą
Bliżej niż myśli twój kształt cierpi
Śpiewają nam pod światła tęczne opony
Bridge
Wiatr mówi w śniegu, że trzeba patrzeć wyżej
Drzewo krzyczy z gałęzi - niech nas chwyci cisza!
Kto to? Kiedy to się stało?
Tyle mały skrzydła na szybie, bo ja mówię: 'Nad głową gwiazdka lśni!
Chorus
Nad głową gwiazdka lśni
Małe cuda się rodzą
Bliżej niż myśli twój kształt cierpi
Śpiewają nam pod światła tęczne opony