Verse 1 – male vocal
Mgła nad brzegiem zniknie rano
Brygantyna śpiewa w deszczu, dźwięki się gromadzą
Kotek trzyma stery, wiatr puka do okien
Cały statek wesoło śpi pod brygantenową gwiazdę
Miejsce spotkań niebieskich żagli i morza mokrego
Tłumienie dźwięku, jakby się śpiewało spokojnie
Bukają fale, a sny płyną wolno na wodzie
Serce bije szybciej niż wiatr, któraś z tych nocnych historii
Pre-Chorus
Kto to, kto to? pytamy się o brzegi
Cicho trzeba, cicho chodzić po deszczu
Brygantyna bije w dłonie jak przytulić
Światła gasną na fali, a my śpimy
Chorus
Och, och! Brygantyno mój srebrny rybiański
Kotek twierdzi, że cały świat w toczącym się morzu
Hej, ho! Nie chwyci go fala do góry noga
Będzie grzeczny na pokładzie i przytulony do brygantyny do rana
Verse 2
Rankiem śpiewa ptak nad portem, czerwone szaliki nad kioskami wisi
Kotek bierze kiełbasę z puszki, mleko płynnie przez kapelusz o małym otworze
Czarna kawa pod mokrym dachem, śmiech męża przy dzbanku u barmana
Wiatr się uspokaja, a niespodzianka: już nie chcę iść do domu, to się zdarzyło
Pre-Chorus
Kto to, kto to? pytamy się o brzegi
Cicho trzeba, cicho chodzić po deszczu
Brygantyna bije w dłonie jak przytulić
Światła gasną na fali, a my śpimy
Chorus
Och, och! Brygantyno mój srebrny rybiański
Kotek twierdzi, że cały świat w toczącym się morzu
Hej, ho! Nie chwyci go fala do góry noga
Będzie grzeczny na pokładzie i przytulony do brygantyny do rana
Bridge
Nie zniknie nasza wieczność, kto powie co się będzie działo?
Kotek ma serce z wiatrem i rybień się nie gasi
Na fali spływają bajki, które niegasną nigdy
Jeszcze będziemy śpiewać, aż nasze sny pójdą do brzegu
Piosenka krąży jak rybia woda po nocy
Chorus
Och, och! Brygantyno mój srebrny rybiański
Kotek twierdzi, że cały świat w toczącym się morzu
Hej, ho! Nie chwyci go fala do góry noga
Będzie grzeczny na pokładzie i przytulony do brygantyny do rana