Verse
Świt przychodzi do okna trzy kroki przed słońcem wesołe.
Sowa kładzie skrzydła na półeczce bladym światłem rano.
Pszczoły śpiewają, mrączą nisko ze wsi we mgle ciepłej.
Biedronka z dawki radości maśnia swój łysek.
Pre-Chorus
Słońce blaskiem puka, sowa kusi do świecidełka.
Krok do wesołości – skrzydła już są gotowe...
Chorus
Czuwaj, sowa! Słońce się obudziło!
Świt na oknie i mruga na mnie!
Biedronka śpiewa i trzyma dłoń w powietrzu.
Słodka poranna piosenka nam się podaruje!
Verse
Latawiec wisi tuż przy drabinie, nierówno zginają linia czerwona.
Piesek grzecznie trzyma smakołyk, żeby nie zapomnieli o nim na poranek.
Żabka małe lustrko i zaczyna w sobie szukać światełka – co za przyjaźń!
Rower stoi tam gdzie dawniej była kula do gry w siatkę ciche.
Pre-Chorus
Słońce blaskiem puka, sowa kusi do świecidełka.
Krok do wesołości – skrzydła już są gotowe...
Chorus
Czuwaj, sowa! Słońce się obudziło!
Świt na oknie i mruga na mnie!
Biedronka śpiewa i trzyma dłoń w powietrzu.
Słodka poranna piosenka nam się podaruje!
Bridge
Oj, oj, uśmiech to ciepła mapa – trzymaj rękę z kimś drobniem!
Dźwięk pszczoły aż do nas niesiony maśnia na latawiec czerwony.
Ile się skrzydł w tym jednym uśmiechu? Oto odpowiedź – sowa śpiewa!
Chorus
Czuwaj, sowa! Słońce się obudziło!
Świt na oknie i mruga na mnie!
Biedronka śpiewa i trzyma dłoń w powietrzu.
Słodka poranna piosenka nam się podaruje!
Outro
Dobranoc, sowa; dobranoc, latawiec; dobranoc, pszczoły miłe...
Słońce odbija nasze uśmiechy w dawki rozjaśnionej mgle rano.