Intro
Krawat na szyi, cień na starym meblu
Verse 1
Papież w latarene, papierosa nie pali
Zawsze się uśmiecha, wątrobą kocha całe miasto
Cień pod jego nosem, jak walczy o czas
Kto zniknie pierwszy?
Pre-Chorus
Noc jest długa, latarenka się świeci
Przypuszczenie, że on też znika
Srebrny pierścień na szyi blasku brakuje
Światła gasną, wciąż mówi...
Chorus
Ojciec krawata cień pod nosem nie tracę
Lampka rozwala nocne zegary
Czas mnie śpieszy, ale on nie znika
Wszyscy uderzamy tamte same dni
Verse 2
Dzieci z pobliskiej ulicy rzucają się w bieg
Chodnik pocięty cień jak krawat na szyi
Bawią się bez lada, bo wiedzą że on stoi
Ktokolwiek stanie do przodu straci ten świeci
Cisza długa, ale ta nie gubi
Pre-Chorus
Noc jest długa, latarenka się świeci
Przypuszczenie, że on też znika
Srebrny pierścień na szyi blasku brakuje
Światła gasną, wciąż mówi...
Chorus
Ojciec krawata cień pod nosem nie tracę
Lampka rozwala nocne zegary
Czas mnie śpieszy, ale on nie znika
Wszyscy uderzamy tamte same dni
Bridge
Ile lat minęło?
Papież siedzi w latarence, a ja już go nie znam
Ale ten krawat i cień na szyi pozostały
Tak samo jak śmiech w tym starem meblu
Chorus
Ojciec krawata cień pod nosem nie tracę
Lampka rozwala nocne zegary
Czas mnie śpieszy, ale on nie znika
Wszyscy uderzamy tamte same dni