Verse
Świt na dachu robi cień pod okno.
Księżyc w pokoju świeci przez drzwi cichy.
Twarz twoja twierdzi, że słońce nie zeszło.
:
Mama kładzie ci rękę i mówi: "Spijmy, moja córko. Świat jeszcze trwa.
Pre-Chorus
Ktoś coś krzyczy na ulicy w oddali.
Lecz my mamy nasze nierówno.
Ty sypiasz, a ja opowiadam historię.
:
Pożegnaj sen, przychodź z powrotem do mnie.
Zobaczymy tam gdzie księżyc się świeci.
Czas jeszcze nie minął, ten moment trwał tylko na chwilę.
:
Mówię ciebie w słowach. Niektóre są prawdziwe.
:
Świt w oknie robi światło pośrednie.
Pamiętasz, że śpienie to jest bez granic?
Chorus
Czasem nie trzeba uciekać do snu, bo już jest sny na nas oczekują z góry.
:
Księżycowe kozyry wciąż są tu obok ciebie.
:
Dzień jeszcze nie późno, możesz zobaczyć wszystko.
:
Zakochaj się w tym ogniu między nami.
Mówię ci do snu, bo zawsze tu jestem.
Czas trwał na chwilę, ale ten moment trwa bez końca.
:
Świt w oknie robi światło pośrednie.
Pamiętasz, że śpienie to jest bez granic?
Verse
Kurcząc się w łóżku, patrzysz na dach.
Zegar na stoliku rzuca cień krótki.
Mówię ci: "Serce zawsze bije w nocy.
:
Światło się zmienia i kształt robi coś nowego.
:
Dźwięki od snu są pełniejszym językiem, nie ma żadnych ograniczeń dla naszej świadomości.
Księżyc spogląda w okno tak jak ja.
:
Mówię ci do snu z tego niespodzianego światła w pokoju, że już jesteśmy blisko i to nie kończy się tam gdzie sen się kończy.
:
Twoje oczy roztwierdza się tak jak cień na murze. Ktoś mówi: "Córka moja, masz to co chcesz.
Pre-Chorus
Mam taki strach, żeby cię tracić kiedy nie jesteśmy razem.
:
Dlaczego nie mogą być sen i rano jednocześnie?
:
Czas nad nami rozwija się tak jak drzewo na ulicy w oknie.
Każdy nowy dzień to tylko kolejny sny do odkrycia na nowo.
:
Wracaj do mnie, bo ja tu jestem. Nie odchodź za długo.
Czas trwa i niesie nas aż po horyzont.
:
Dzień się zaczyna, świt robi światło w okno.
Zapisz to w swoim pamiętniku snów na ten czas.
Przypomnij mi tego gdy ktoś ci to będzie chciał odebrać.
:
Mówię ciebie tak jak księżyc mówi do gwiazd.
:
Dzień się zaczyna i cała rzecz jeszcze raz odkrywana jest w nowym świetle, a my możemy patrzeć na wszystko z góry.
Ty sypiasz jeszcze zęby ciche, ja jadam kawę i czekam na to co ma nade mną stać się znane.
:
Pośród odbicia w oknie widzę ciebie. Ty masz ten sam uśmiech jak sen.
Mówię ci do snu, że zawsze tu jestem do kiedy nie przyjdzie rano i nas oddzieli.