Verse
Trzęsą gałęzie pod linię horyzontu
Zmierzch w drzewach jak kolorowy mętny kwiat
Słońce znika za okna pustego domu
A ja trzymam w dłoni ciepły, chusteczkowy worek
Chorus
Gdy zaczyna śnieg się lgnąć do nóg
Oto nasz czas by poślizgać się i bawić
Nie ma już słonecznego blasku w oknie
Znamy tylko ciepły, błękitny mrok
Verse
Cień z grymasem krąży za mną przez pół domu
Książki na stoliku jak zastygły kawałek srebrnego sznurka
Mama przestała czytać, bo wypada śnieg się szybko
A ja trzymam w dłoni ciepło przy rękach i pod pazuchami
Chorus
Gdy zaczyna śnieg się lgnąć do nóg
Oto nasz czas by poślizgać się i bawić
Nie ma już słonecznego blasku w oknie
Znamy tylko ciepły, błękitny mrok
Bridge
Nikt mi nie powiedział, że niespełnionym marzeniom trzeba poślizgać się
Każdy smak zaczątek lat oszałamiało w zimnej bródce na rękach
Takie lęki są najkrasne, bo nikt nie wie co jest lepszy
Dzień i noc to jeden ten sam wiersz
Chorus
Gdy zaczyna śnieg się lgnąć do nóg
Oto nasz czas by poślizgać się i bawić
Nie ma już słonecznego blasku w oknie
Znamy tylko ciepły, błękitny mrok
Outro
Zostajemy tu na śladach, a kiedy znika błysk?
Czekamy, ale nie patrzymy więcej gdzieś innądne
Kto kogo w tej chwili powinien zostawić
Oto ja i mój blask i ten sam zły worek