Verse 1
Czy to prawda? Żyje gdzieś ktoś tam gdzie luty długo trwa.
Gnijący siano, chrapie wiatr przez okna
Krew pchły drży jak zegar na ścianie.
Czas nie trzyma się w rękach dzieci
Pre-Chorus
Zdjąć to co z nami i pozwolić żeby było.
Płyną w oko strzały, mamy więcej niż myślimy.
Kolor jest nasz własny.
Bierzemy to co trzeba.
Dziękuję za to co już stało się u mnie
Chorus
Ogień w szacie blasku
Mam wszystko czego potrzebuję
Czas nie zna granic, kolor jest nasz własny
Bierzemy to co trzeba
Dziękuję za to co już stało się u mnie
Verse 2
Sierpniowy słońce pali gdzieś pochówek.
Najkrótsza zima nie będzie nas chowała.
Witryny świecą na rynecie, a w nich niespodzianki.
Świat jest większy niż małe okienko.
Czasami ktoś mówi słowo które zmienia wszystko
Pre-Chorus
Zdjąć to co z nami i pozwolić żeby było.
Płyną w oko strzały, mamy więcej niż myślimy.
Kolor jest nasz własny.
Bierzemy to co trzeba.
Dziękuję za to co już stało się u mnie
Chorus
Ogień w szacie blasku
Mam wszystko czego potrzebuję
Czas nie zna granic, kolor jest nasz własny
Bierzemy to co trzeba
Dziękuję za to co już stało się u mnie
Bridge
Nie musi być ciemno żeby wizja pojawiła się
Nie chodzi tylko o ten jeden raz który przyjdzie.
Tylko oto, i mamy w kieszeni zapałki
Zdjąć wszystko i palić dalej krok za krokiem
Chorus
Ogień w szacie blasku
Mam wszystko czego potrzebuję
Czas nie zna granic, kolor jest nasz własny
Bierzemy to co trzeba
Dziękuję za to co już stało się u mnie