Verse
Opony pękną w krawędzi światła
Szybko wchłania cały dźwięk
Pękają jak miazga na szkle
Kiedy samochód wciąż się toczy
Ręce mi wciąż chwytają za pas
Koło przypomina, że jadę
Kiedy rano tryska z opony
Dzień żyje tam, gdzie noc się pogrąży
Pre-Chorus
Czy mogę już wrócić do domu?
Czy jeszcze chwilę jechać bez siebie?
Pusty pas i światło na szkle
Trzymam kierownicę, trzymam świadomość
Chorus
Znikają mi opony w świetle poranka
Tracę się między dźwiękami w ruchu
Ręce chwytają za pas, gdy świt przychodzi
Znikają mi opony w śladach nocnych
Verse
Bas na kieszeni, śmiechać jak dzieci
Czuję jak serce żyje i bije
Zimny vistroke, chłodne lustra
Dzień już trzeba przyjmować, dnia
Pre-Chorus
Niech jeszcze miną te ostatnie sekundy
Chwilę później muszę zniknąć
Czy mogę już wrócić do domu?
Czy jeszcze chwilę jechać bez siebie?
Chorus
Znikają mi opony w świetle poranka
Tracę się między dźwiękami w ruchu
Ręce chwytają za pas, gdy świt przychodzi
Znikają mi opony w śladach nocnych
Outro
Świt mi odbiera kierownicę
Puszczam rękę, trzymam zamiast tego