Verse 1
Słońce zniknęło za górskie szczyty
Lipiec się kończy i już tu ciemno
Szczepka w rękawicach pod czerwonym parasolem
Pozdrawiamy sierociniec, jesteśmy tam od samego rana
Pre-Chorus
Kto znów przyjdzie z grzecznością i ciepłem do serca?
Kto okaże nam w tę zimę mój szczęśliwy lot?
Czas się zmienia, ale krew na nas trwa
Chorus
Zimowy świat na dłoni!
Niespodzianka z nadejścia jutra!
Kolega szuka kolegi w śniegu i chmurze.
Sierociniec żyje aż do ostatniej kropelki rana
Verse 2
Wracam z rekreacji, z drapaczem pod pachą
Nadal mam na uszach tę samą melodię
Zanim wstawiłem stopy do mokrego grania
Miałem czas by namysleć co zostało w sercu
Pre-Chorus
Kto znów przyjdzie z grzecznością i ciepłem do serca?
Kto okaże nam w tę zimę mój szczęśliwy lot?
Czas się zmienia, ale krew na nas trwa
Chorus
Zimowy świat na dłoni!
Niespodzianka z nadejścia jutra!
Kolega szuka kolegi w śniegu i chmurze.
Sierociniec żyje aż do ostatniej kropelki rana
Bridge
Trudne dni, trudny los
Trzymanie się tego co zostało
Ile w życiu można pocieszać się małym szczęściem?
Tylko tu wśród ludzi blisko siebie
Chorus
Zimowy świat na dłoni!
Niespodzianka z nadejścia jutra!
Kolega szuka kolegi w śniegu i chmurze.
Sierociniec żyje aż do ostatniej kropelki rana