Verse 1 – male vocal
Serce bije szybciej przy każdym cichem kroku
Stoję pod dębem i myśląc: to co tam trzeba znaleźć.
Kawałek drogi do chatki mamy, gdzie latarnia gra w słońcu
Czas póki ciepły mały błysk na ramieniu nie gaśnie.
Zakładam czapkę i podciągam kołnierz nad zębami
Mam w kieszeni smyczek, ten sam co za długim latem
Wyciągamy go z nitek i trzyma mój ojciec jako znak.
Małe świateczki na szelaku puszczają strzałki do góry
Bliźniacy biała dama, białe kozy na drabinie
Myślą ze wracamy już teraz, a cień jest jeszcze nad chatką.
Powyżej lasu kapię w ręce jak śnieżka z toporkiem
Czas póki ciepły mały błysk na ramieniu nie gaśnie
I tak trzymamy to świateczko, bo cień już schowa się za drabiną.
Gdy nikt nie widać dalej – a mój tata zawsze wie co trzeba znaleźć
Znaczy: błysk został miennie nam pożegnać sierocą latkę
I teraz szelak śpi pod gałązkami, w tej ciszy nikt już się nie martwi.
Mały smok w mchu w piersi drży z radości i ciepła do kochanej chaty
Oto co to znaczy – w nocnej chacie świateczko spoczywa w moich szelakach
Chorus
Bliźniacy biała dama, blask pod dębem w lesie twój
Nie ma co się boisz cienia na pniu
Ciepły błysk nam zawsze ten sam znak do domu.
Bliźniacy biała dama, białe kozy w gnieździe chadzańców
My wtedy znaczymy świateczki w kieszeniach przez całe lato!
Verse 2 – male vocal
Świateczko z mchu nie traci dawnej mocy
Droga prowadzi do chatki, o to chodzić nam mało.
Znaczy: latka została w lesie sama na czas jesieni
A my trzymamy swój smyczek aż do ciepłej chaty wrócimy
W mchu pochowaliśmy cień, znowu jesteśmy tacy sami
Czas póki biała dama leży w kieszeni i nas nie martwi.
Bliźniacy wiatru trzymamy latka i czekamy na jutrzeń
Oto co znaczy – ciepło do chaty jest takie samo, tyle samo
Po drodze nic nam się już boi a smyczek mówi: wrócę sam!
Chorus
Bliźniacy biała dama, blask pod dębem w lesie twój
Nie ma co się boisz cienia na pniu
Ciepły błysk nam zawsze ten sam znak do domu.
Bliźniacy biała dama, białe kozy w gnieździe chadzańców
My wtedy znaczymy świateczki w kieszeniach przez całe lato!
Bridge
Nikt nie pyta o ten smyczek
Nie musi znikać, to znak naszego wieczoru.
Gdy słońce zgasł już i blask się ucichł na ramieniu
Bliźniacy biała dama – ciepło nie tracimy nigdy
Każdy sam w sobie ma ten same gołe świateczko w piersi
Chorus
Bliźniacy biała dama, blask pod dębem w lesie twój
Nie ma co się boisz cienia na pniu
Ciepły błysk nam zawsze ten sam znak do domu.
Bliźniacy biała dama, białe kozy w gnieździe chadzańców
My wtedy znaczymy świateczki w kieszeniach przez całe lato!