Intro
Zamykam oczy, wychodzę z siebie
Ciało ślina, dłonie mi puszczają
Verse
Trzymasz mnie mocno, klatka płynnie
Basi leciwy, myśli mnie nie trzeba
Świt na twarzy, odlot od dna
Lecę wyżej, ręce w górę
Chorus
Zasypiam siebie, tonąc w dźwięk
Ciało lekkie, dusza mnie niesie
Zasypiam siebie, w góry letni
Nie mam ciała, nie ma miasta
Verse
Pojedziesz przez świt, a ja zostaję
Bas mi toczy, ruchem staję się ciągły
Otwieram oczy i nagle jest
Miasto znikło, tylko bas w mnie
Cisza w klatce i ślina na ustach
Chorus
Zasypiam siebie, tonąc w dźwięk
Ciało lekkie, dusza mnie niesie
Zasypiam siebie, w góry letni
Nie mam ciała, nie ma miasta
Bridge
Dzwonienie w klatce, serce na miks
Ręce zdradzają już, że rano jest
Światłowrót przed oczami, ja się odwracam
Zamknięte oczy, jeszcze jeden dzień
Chorus
Zasypiam siebie, tonąc w dźwięk
Ciało lekkie, dusza mnie niesie
Zasypiam siebie, w góry letni
Nie mam ciała, nie ma miasta