Verse
W lesie pod miodem zawsze jest śnieg
Białe kłosy szumią przy długich drzewach
Pająki czerwienią opony motyk
Rybak smakuje truskawkę przy ścieżce
Zimowy wieczór, biały nocny ryk
Cisza zamyka miasteczko w nocy
Chorus
Kiedy zgasną słońca światła
Widzę coś za oknem ciche
Świateł nie ma, a ja ciągnę
Do ciepłej chaty, gdzie już grzanie
Czas się zmienia, ale serce nie
Zmierza do domu z ogniem w klatce
Kiedy zgasną słońca światła
Widzę coś za oknem ciche
Białe domki w długiej linii śpią
A ja już tam, gdzie mi się było
Noc lekko przytulna jak kołdrę z płasza
Ludzie uśpiali swój rytm zegara
Czas się zmienia, ale serce nie
Zmierza do domu z ogniem w klatce
Kiedy zgasną słońca światła
Widzę coś za oknem ciche
Świat bez trąbek i bez neonu ciemny
A ja już tam, gdzie mi się było
Dym się dymia w szybie do wnętrza
Cisza wyciąga mnie z podziwu wesoły
Czas się zmienia, ale serce nie
Zmierza do domu z ogniem w klatce
Kiedy zgasną słońca światła
Widzę coś za oknem ciche
Miasto drży przy tryskaniu niteczek
A ja już tam, gdzie mi się było
Serce bije wolniej jak muzyka
Cisza śpi miasta aż do rana
Kiedy zgasną słońca światła
Widzę coś za oknem ciche
Świateł nie ma, ale ja tam jestem
I już chcę w domu mieć gołym
Lekki puch przy oknach śpiących dróg
Czas się zmienia, a serce zostaje
Kiedy zgasną słońca światła
Widzę coś za oknem ciche