Verse
Kapitana nazywają mądrutką szóstką, bo sama steruje już statekiem.
Dziadek trzymał w rękawiczkach skrzypnięty sztylet, tatusiówkę z trupami
Babcia mówiła: Niech krew na morzu się nie rozlepia.
On twierdził: Kto płynie, ten ma prawo do pływania
Pre-Chorus
Kto byś chciała, żeby cię pilnował?
Czy mężczyzna albo może córka?
Verse 2
Papcio zmarł na pokładzie pod gwiazdą w białych sznurkach.
Łza spadła do rejestru, a kotek zaczął wrzeć.
Mamę wołały trzy siostry: Kapitana! Kapitana!
Babcia mówiła: Niech stery przejmie sama córka.
Pre-Chorus
Kto byś chciała, żeby cię pilnował?
Czy mężczyzna albo może córka?
Verse 3
Dziadek z trupami w śpiączce w dawnych szpitalach narośli krew na kamieniu.
Tatusia pochowany pod morzem, a babcia chowała ciekłe buty.
Córka mówi: Niech trup to moje dziedzictwo.
Zostaje sama, a nie ma już nic do zrobienia
Chorus
Hej ho kapitanie szóstkę!
Niech wyruszy twoja flota!
Błysk gromu na twoich policzkach.
Córka kapitana płynie same w morze
Verse 4
Skrzypnięty sztylet wraca do rękawiczek, trup pod gwiazdą nie ma już z nami.
Babcia mówi: Niech krew na morzu się rozlepia.
Córka twierdzi: Kto płynie ten ma prawo do pływania.
Łza spadła do rejestru, a kotek zaczął wrzeć
Pre-Chorus
Kto byś chciała, żeby cię pilnował?
Czy mężczyzna albo może córka?
Verse 5
Dziadek trzyma w rękawiczkach ten sam sztylet z pamiętnika narośli.
Mamie wołały siostry: Kapitana! Kapitana!
Pre-Chorus
Kto byś chciała, żeby cię pilnował?
Czy mężczyzna albo może córka?