Verse 1
Sierpniowa niespełniona gwiazda wisi nad dachem
Stare karty ze skarbów odkrywam na podłodze
Pamiętam jak zacząłem malować ten szlaki
Złotą farbą, tworzyłem swoją własną mapkę
Pre-Chorus
Każdy kolejny kolor puka do mej głowy
Lampka malarzy na dachu płonie, nagle
Widzę gdzie jestem w tym zmiennym roku
Czas się kręci, a ja go staram się znaleźć
Chorus
Lampka malarzy na dachu
Błyszczy tam gdzie składa się nasz świat
Każdy strzałki jest ojcem nowego dnia
Zawsze w tych samej kartach ten sam błysk, ten sam odkrywam
Verse 2
Lata chodzą jak krok do kroku przez mój warsztat
Kolorami odmalowuję ścieżki z minionego sezonu
Ostatnia taśma się skraca do koloru czerwonego
Wracam do domu jak mały smok, z pełną szabli
Pre-Chorus
Każdy kolejny kolor puka do mej głowy
Lampka malarzy na dachu płonie, nagle
Widzę gdzie jestem w tym zmiennym roku
Czas się kręci, a ja go staram się znaleźć
Chorus
Lampka malarzy na dachu
Błyszczy tam gdzie składa się nasz świat
Każdy strzałki jest ojcem nowego dnia
Zawsze w tych samej kartach ten sam błysk, ten sam odkrywam
Bridge
Nie przepadam za to co jutro ma być
Czas się skraca jak moje stare świeczki
Jedno ręce trzyma kolor z lat temu
A drugą podziwiam błysk na moich kartach
Chorus
Lampka malarzy na dachu
Błyszczy tam gdzie składa się nasz świat
Każdy strzałki jest ojcem nowego dnia
Zawsze w tych samej kartach ten sam błysk, ten sam odkrywam
Outro
Lampka malarzy na dachu zgasła
A ja już wiem że następny sezon się nadejdzie