Verse
Srebrny światło zeskoczyło w górę z krawędzi basenu
Kadzidełko na dnie odbija czerwony refleks miasta
Ręka pod brodą, usta otwarte do śmiechu
Cień twój rzuca długim i cichym zakrętem w płytkę
Pre-Chorus
Ten dzień ma być już przez nas zapomniany
Mówi tłum na parkiet, że jesteśmy wolni
Chorus
Tęcza nad miastem znowu wraca, a my ją chwytamy w puszce ręki
Zanim stanie się srebrny płomień na krawędzi basenu
Śpiewam wiatru tak blisko ucha, jak była cichy gwar miasta
I ta noc zostaje nam bez wychylania głowy
Bo tęcza nad miastem znowu wraca
Verse
Basista roztacza ramiona, jakby chciał zatrzymać
Srebrny puls na szyi ślina się zmienia w lustrzane dźwignie ciała
Puszka ze światłem między rękami, a ty trzymasz moją stopę
Oto nasze wieczne tango nad neonową rzeką
Pre-Chorus
Ten dzień ma być już przez nas zapomniany
Mówi tłum na parkiet, że jesteśmy wolni
Chorus
Tęcza nad miastem znowu wraca, a my ją chwytamy w puszce ręki
Zanim stanie się srebrny płomień na krawędzi basenu
Śpiewam wiatru tak blisko ucha, jak była cichy gwar miasta
I ta noc zostaje nam bez wychylania głowy
Bo tęcza nad miastem znowu wraca
Bridge
Przestajmy się liczyć, nie pytaj o północ
Nasz ruch został spowodowany tylko światłem i ciałami
Dziś nie ma już gwiazd na niebie, bo w tym basenie żyjąśmy
Oto nikt nie będzie nas rozmieniał na części po latach
Chorus
Tęcza nad miastem znowu wraca, a my ją chwytamy w puszce ręki
Zanim stanie się srebrny płomień na krawędzi basenu
Śpiewam wiatru tak blisko ucha, jak była cichy gwar miasta
I ta noc zostaje nam bez wychylania głowy
Bo tęcza nad miastem znowu wraca