Verse 1
Kawałek gąszy na plecach leży
Z dawnych opowieści pełno w nich mądrości
Cień mi chodzi, czuję jak się toczy
Smok w tej cieni zacząłem rozumieć
Papierki i drewno, smutna przygoda
Tatuś niechcący mnie trzymał na dłoni
Kiedy porywacz pod spodem odszedł już
Lecz wiedział, że ten smok się znowu znów
Pojawi, bo to mój prawdziwy rodzinny świat
Cieniak przyśniły mi kiedy nie było światła
Pre-Chorus
Robię wdech i raz, dwa, trzy
Otwieram oczy na tę małą twarz cień
Powiedzcie, czy ten smok jest jeszcze nadal u nas
Ja wiedziałem, że nie zniknie nigdy
Chorus
Palę się w ciemności (palę się w ciemności)
Kocham swój biały cieniak znaczy smok (biały cieniak)
Palę się w ciemności (palę się w ciemności)
Bo mały smok nigdy nie zniknie u mnie
Verse 2
Dzień kiedy zostałem na samym sobie
Cień chował w mchu swój głos
Mama szła za mężczyzną jak to bywa (szedł)
Nie pamiętała o małej twarzy naszej
Smok cicho mnie karmił każdej nocy (żeby coś zrobić)
I ja go trzymałem jak urocze dziecko
Babcia w miedzianym pocałunku (mówiła z lękiem)
Kto to odrabia, kiedy ja już nie będę
Smok twierdzi, że ten czas będzie nam służyć
Pre-Chorus
Robię wdech i raz, dwa, trzy
Otwieram oczy na tę małą twarz cień
Powiedzcie, czy ten smok jest jeszcze nadal u nas
Ja wiedziałem, że nie zniknie nigdy
Chorus
Palę się w ciemności (palę się w ciemności)
Kocham swój biały cieniak znaczy smok (biały cieniak)
Palę się w ciemności (palę się w ciemności)
Bo mały smok nigdy nie zniknie u mnie
Bridge
Czas chłodzi nam te stare papierki
Kto pamięta ten smutny wieczór, mój przyjaciel?
Tylko my trzy z cień i światło na drabinie (o to bym się modlił)
I mały smok staje teraz jako barometr naszej dawnej siostry
Chorus
Palę się w ciemności (palę się w ciemności)
Kocham swój biały cieniak znaczy smok (biały cieniak)
Palę się w ciemności (palę się w ciemności)
Bo mały smok nigdy nie zniknie u mnie
Outro
Pamiętam, kiedy ja i towarzysko chciałam
Wszystkie oczekiwania na dawne latanie
Palę się w cień (mówi biały mój smok) (paliła)
Ktoś z tych papierków powróci, bo już czas!
Mnie towarzyszyła kawałka niezapisanego snu
I wiedziałem, że później ja też mogę uciec ze mną
Ja go niesie do cień (mały biały smok)
Gdy znowu przychodzi nam ten nasza gąsca noc