Verse 1
Noc wesoła, niesamowita noc
Zima na zewnątrz trwała do wieczora
Gdzieś w lesie śnieg czerwony spadł krok za krokiem
Mówią, że to magiczne wydarzenie po lata
Kotek z psem znali go przed chwilą
Ruszam do przodu, trzyma w dłoni lampion
I znikały wszystkie sierpowe śniegi wokół
Po chwili wrócimy z nowymi historiami
Zanim świtną gwiazdy niespełniające marzeń.
Pre-Chorus
Czy to tylko sen, czy faktycznie już jesień?
Bawmy się dalej do rana, a potem znów trzeba budzić się o zmierzchu.
Chorus
Bajka o czerwonym śniegu
Bajka o czerwonym śniegu
Czasem coś niesamowitego nastaje
Trzeba tylko znaleźć odpowiednią drogę!
Verse 2
Miasto śpi spokojnie, bez wiosennego koloru
Lampion świtał już jak srebrny ptak w niebie
Stary mówił do mnie: Czasem małe skrzydła się rozciągają
Oto taki magiczny zegar. Kiedy śniegi czerwony spadną
Znowu będzie wesoło i pełno historii w powietrzu.
Pre-Chorus
Czy to tylko sen, czy faktycznie już jesień?
Bawmy się dalej do rana, a potem znów trzeba budzić się o zmierzchu.
Chorus
Bajka o czerwonym śniegu
Bajka o czerwonym śniegu
Czasem coś niesamowitego nastaje
Trzeba tylko znaleźć odpowiednią drogę!
Bridge
Tak jak słońce wychodzi po nocy pełnej snów.
Oto czarodziej, który nam puka do drzwi...
Kolejka przed chatą trudno zaliczyć na listę
Lepiej sobie już spędzić ten czerwony dzień.
Chorus
Bajka o czerwonym śniegu
Bajka o czerwonym śniegu
Czasem coś niesamowitego nastaje
Trzeba tylko znaleźć odpowiednią drogę!
Outro
Dziękuję, ciepło z wizji mi się rozchodzi.
Po chwili wrócimy, bawmy się dalej do rana...
Czasem małe skrzydła się otwierają
Bajka o czerwonym śniegu. Nie znowu.