Verse 1
Dawno temu w chacie na dali
Stare rękodzieło, zeszłego lata
Córka babci, trzy srebrne guziki
Przytuliła je do serca, nikt nie pyta
Leciał śnieżek nad pustym boiskiem
Babcia wiedziała jak się to robi
Jedna nitka złotego sznurka
Ciepło zapisane na dłoni
Sierota mala, chowa trzykroć cień
Dwa srebrne gwiazdki, jeden smalutki snop
Kiedy noc znika w rano pochmurnej
Babcia kładła pod okna swój złoty pokłon
Pre-Chorus
Czy znasz to ciepło w twym sercu?
Nie w ogniu, nie na skórnej talińskiej
To w każdym z nas, gdzie dawno się grały
Najmniejsze kawałeczki zeszłego dnia
Chorus
Jesień w sercu, ciepło drży
Srebrne guziki, stary ząbek chleba
Córka babciny trzyma je mocno
Gorąco nie ginie, wraca w zimę
Verse 2
Dziś w szklanym domku w mieście dużym
Trzy gwiazdki leżą na krawędzi łóżka
Babcia chowa się w cienkim płaszcze
Lecz nie daje ich do kieszenia męża
Kiedy grucha pada przez okno białe
Sierotka śmieje, zaciska trzy małe srebra
Cień na ziemi, blask w oczach cieni
Ktoś tu trzyma to ciepło bez końca
Gdy wraca dawne chmury pożerające
Srebrne guziki rano wyglądają jak złoto
Babcia nie mówi ani jednego słowa
Lecz bierze każdą gwiazdkę do swojego środek
Pre-Chorus
Czy znasz to ciepło w twym sercu?
Nie w ogniu, nie na skórnej talińskiej
To w każdym z nas, gdzie dawno się grały
Najmniejsze kawałeczki zeszłego dnia
Chorus
Jesień w sercu, ciepło drży
Srebrne guziki, stary ząbek chleba
Córka babciny trzyma je mocno
Gorąco nie ginie, wraca w zimę
Bridge
Nie pytaj o mrok lub spokój nocny
Pytaj co drży poniżej ciała
Jest to w sercu a dawno nie było
To gorące zapiski zeszłego lata
Chorus
Jesień w sercu, ciepło drży
Srebrne guziki, stary ząbek chleba
Córka babciny trzyma je mocno
Gorąco nie ginie, wraca w zimę