Intro - spoken, old cassette hiss, rain on window, distant factory whistle
Nie pamiętam już wszystkich dni...
Ale pamiętam zapach.
Zapach chleba o szóstej rano.
Zapach kurtki ojca po pracy.
Zapach domu,
którego już nie ma.
Verse 1
Budziło nas radio w małej kuchni,
Głos spikera i stukot rur.
Za oknem szare wielkie bloki,
A w nich tysiące naszych dusz.
Mama stawiała mleko na stole,
Poprawiała zasłony sprzed lat.
Mówiła:
"Jedz, bo wystygnie..."
Jakby tym chroniła cały świat.
Ojciec wychodził przed świtem,
Z drugim śniadaniem w papierowej torbie.
Nigdy nie mówił, że jest ciężko,
Bo ciężar nosił cicho w sobie.
Pre-Chorus - crying harmonica, acoustic guitar
A dzisiaj stoję pod tym domem,
Gdzie nauczyłem się żyć.
I pytam starych murów:
Czy pamiętacie jeszcze nas?
Chorus - emotional baritone, full rock band
Bo jeszcze pachnie chlebem tamta ulica,
Jeszcze słyszę dziecięcy śmiech.
Jeszcze widzę światło w kuchennym oknie,
Gdzie ktoś czekał, kiedy wracałem.
Choć czas zabrał ludzi i miejsca,
Choć zmienił każdy znak,
To małe życie między blokami
Nadal mieszka w moich snach.
Verse 2
Były kolejki i puste półki,
Były dni trudniejsze niż noc.
Ale przy stole siedzieli wszyscy,
I to miało większą moc.
Nie mieliśmy wielkich marzeń,
Nie znaliśmy dalekich dróg.
Wystarczył rower pod blokiem,
I ktoś, kto mówił:
"Wracaj na czas."
Na klatce schodowej pierwsza miłość,
Pierwszy list i pierwszy strach.
Pierwsza gitara pożyczona od kolegi,
Pierwsza piosenka o naszych dniach.
Bridge - half spoken, accordion, harmonica solo
Dzisiaj mamy więcej.
Więcej świateł.
Więcej rzeczy.
Ale czasem człowiek tęskni
za jednym zwykłym wieczorem...
Za głosem matki z kuchni.
Za krokami ojca na schodach.
Za chwilą,
w której wszyscy byli jeszcze razem.
Final Chorus - cinematic orchestra, choir, distorted guitars
Bo jeszcze pachnie chlebem tamta ulica,
Choć nie ma już dawnych drzwi.
Jeszcze świeci tamto małe okno,
Które prowadziło mnie przez dni.
Nie oddam tych prostych chwil,
Nie oddam tamtych lat.
Bo człowiek nie żyje tym, co posiada...
Tylko tym, kogo miał.
Outro - harmonica, train fading, rain
Pociąg odjechał...
Miasto się zmieniło...
Ale gdzieś między betonem i deszczem...
Nadal jesteśmy tam.
Every track is original music owned by WeavyAudio and licensed for unlimited commercial use — public performance in venues, streaming, social media, video, podcasts and advertising. It is AI-generated with commercially-licensed models and human-reviewed before release, so no third-party PRO royalties (ASCAP · BMI · PRS · GEMA · ZAiKS) apply. Redistribution or resale of the raw audio file itself is not permitted. Full terms in the licence agreement.