Verse 1
Wiatr przyniósł znów tamten zapach
Zwyczajny dzień, a jednak inny
Schowałaś dłonie w starym płaszczu
Twój wzrok był taki ufny, niewinny
Nie trzeba było wielkich deklaracji
Wystarczył jeden, spokojny gest
W świecie pełnym głośnych racji
Ty po prostu wolałaś być, niż mieć
Chorus
Cicha jak krople letniego deszczu
Przeszłaś przez życie na palcach
Zostawiłaś po sobie puste miejsce
I melodię, co w sercu wciąż tańczy
Tak niewidzialna dla wielkiego tłumu
A dla mnie byłaś jak cały świat
Verse 2
Nie chciałaś zmieniać biegu historii
Wystarczył ci kąt i trochę ciszy
A ja po tych wszystkich długich latach
Wciąż twój spokojny oddech słyszę
W małych rzeczach szukałaś sensu
W kubku herbaty, w szumie drzew
I choć czas biegnie bez ustanku
W mojej pamięci zatrzymał się
Chorus
Cicha jak krople letniego deszczu
Przeszłaś przez życie na palcach
Zostawiłaś po sobie puste miejsce
I melodię, co w sercu wciąż tańczy
Tak niewidzialna dla wielkiego tłumu
A dla mnie byłaś jak cały świat
Bridge
Mówią, że najgłośniejsi przetrwają
Że trzeba krzyczeć, by zostać w pamięci
A ja pamiętam, jak patrzyłaś w niebo
I nagle każdy problem stawał się mniejszy
To, co najcichsze, brzmi we mnie najgłośniej
Guitar Solo - gentle and slow
Chorus
Cicha jak krople letniego deszczu
Przeszłaś przez życie na palcach
Zostawiłaś po sobie puste miejsce
I melodię, co w sercu wciąż tańczy
Outro
Wciąż tutaj jesteś...
Gdzieś między słowami.
Na palcach.
Tak bardzo delikatna.
Fade out