Verse
Słońce wychodzi za okienkiem, ciepły blask wchodzi do mnie
Lokomotywka w parku zaczyna grać melodię
Babcia przychodzi z kawą z mlekiem, a my już o tej porze
Nie jest już noc, tylko zmierzch i blask
Miejsce naszego śpiwora ma już różowawy rysk
Chorus
Dzień, dzień, oto chwała!
Złote zieleńczy świat po nas, wesołe słońce trzeba pamiętać
Dzień jest cudem, a ja już go znoszę, nie ma jak lepiej niż ten.
Verse
Kotek z parku gra na harmonice i śpiewa mi do ucha
Zamiejski rybak wraca ze sznurek i rybą w torebce na cichy hauby
Dzień otrzepuje wszystko co było już spakowane, niech nas znowu wesoło porywa
Czerwony autobus kursuje przez asfalt po kolorowy bieg do końca świata
Zegar na klatce szumi mi jak dawne zegarko u stryjka
Mam ciepły poduszeczku w półmiskach i ja sam niosę go jak towarzysza.
Chorus
Dzień, dzień, oto chwała!
Złote zieleńczy świat po nas, wesołe słońce trzeba pamiętać
Dzień jest cudem, a ja już go znoszę, nie ma jak lepiej niż ten.
Outro
Czułem ten dzień do samego skorupa, to chyba była najmilsza noc...
Niech mój sen przetrwa do jutra!