Intro
Dym nad stadem zamyka się jak piasku
Verse 1 – male vocal
Opony trzaskają na asfalcie kolorowym
Tłum śpi w kolumnach oślepnionych od dźwięku
Zamieniłem karty, kupiłem jeszcze dwie
I siedzę tu sam, bez powodu
Chorus
Wysoka namiotowa, budynek z piasku
Pusty park w dymie jak nie ma rana
Nie ma więcej niż to, co ciągnęło mnie tutaj
Gra w szansę, gra o nic
Wysoka namiotowa, nikt się nie obawia
Ktoś zabrał kurtkę, ktoś wybiera kartę na dwa razy
Verse 2 – male vocal
Stary złomiar gra skrzypki pod namiotem kolorowym
Ma w okularach dwie różowe strzały do brzucha
Ja mam ząb oszlifowany jak gwiazdka na słońcu
I chwila jeszcze i ta sama losowa rana
Chorus
Wysoka namiotowa, budynek z piasku
Pusty park w dymie jak nie ma rana
Nie ma więcej niż to, co ciągnęło mnie tutaj
Gra w szansę, gra o nic
Wysoka namiotowa, nikt się nie obawia
Ktoś zabrał kurtkę, ktoś wybiera kartę na dwa razy
Bridge
Nie chodzi mi o pieniądze, chodzi o to, co gra
Chodzi o to, że jesteśmy gdziekolwiek tutaj
Może to tylko zabawa i może to już koniec
Puszczam karty w powietrzu a ty wciąż mówisz 'zagraj
Chorus
Wysoka namiotowa, budynek z piasku
Pusty park w dymie jak nie ma rana
Nie ma więcej niż to, co ciągnęło mnie tutaj
Gra w szansę, gra o nic
Wysoka namiotowa, nikt się nie obawia
Ktoś zabrał kurtkę, ktoś wybiera kartę na dwa razy
Outro