Verse 1
Dzwoni w północ, przychodzi list z Urzędu miasta
Zauważyli jak skryłem rymy za plecami na ławce
Ktoś mnie pytał czemu śpimam o zmierzchu
Ja mówiłem - bo nie słyszały one mówić muzykę
Stary autobus prowadzi przez ulice pusty wieczór
Cisza rośnie w głowie, kiedy miasto śpi
Znajomi krzyczą 'żyj teraz' ale ja znałem
Że to nie była gra o wygraną bądź przegraną
To była gra o tę chwilę i każdy krok z nia
Pre-Chorus
Siedzę tu w cieniu, dym mi przychodzi pod pachami
Zabawne, że dzisiaj widzę to wszystko gdzieś tam
Nie miałem już celu, bardziej miałem serce i chwilę
Kto wie jakie rany zamyka się w twarzy bez słowa
Chorus
Cisza rośnie w głowie, kiedy miasto śpi
Ile ciekłych płaczących oczu widzę na skroniach
Jedno słowo nieskończone to 'zostań tu chwilę
Nie wiedziałem dlaczego teraz wiem
Cisza rośnie w głowie, kiedy miasto śpi
Verse 2
Nad brzegiem jeziora trzymam rękę jak mój ojciec
Dzwoni nowy numer a z niego krzykiem pada 'nie oddaj tego
Cisza mówi że każdy ten krok to był jakiś wybór
A kto powiedział, żeby być tą osobą w końcu?
Światła miasta odbijają się na wodzie jak złoto
I wtedy znika cały czas, zostawiam rymowanki z nia
Pre-Chorus
Siedzę tu w cieniu, dym mi przychodzi pod pachami
Zabawne, że dzisiaj widzę to wszystko gdzieś tam
Nie miałem już celu, bardziej miałem serce i chwilę
Kto wie jakie rany zamyka się w twarzy bez słowa
Chorus
Cisza rośnie w głowie, kiedy miasto śpi
Ile ciekłych płaczących oczu widzę na skroniach
Jedno słowo nieskończone to 'zostań tu chwilę
Nie wiedziałem dlaczego teraz wiem
Cisza rośnie w głowie, kiedy miasto śpi