Intro
Cichutko śpi na trawie, mruga małego oka...
Verse 1
Mój przyjaciel motyl, chodził z mną przez pole.
Białe listki wiatru, brzmiły jak melodia.
On mówił ze skrzydełkiem, że kolor niebieski to niebiański wizerunek ziemi.
Ja wiem, że jest taki jak ja – chudszy, ale silniejszy...
Chorus
Ty mnie masz, a ja mam ciebie, śpijmy razem, dwa małe serca!
Słońce na policzku, sny są nasze, mój przyjacielu, nikt nikomu nie zabierze...
Verse 2
Czuje się w gronie kawali chorych, każdy czeka na swój dom. Leczy mu życie tak jak leczy miasto drogi i ruch ulic, ciemne strefy przepływają przez nasze skrzydła.
Każde słowo jego jest jednym z tych kroków do zdrowia – wciąż idziemy...
Chorus
Ty mnie masz, a ja mam ciebie, śpijmy razem, dwa małe serca!
Słońce na policzku, sny są nasze, mój przyjacielu, nikt nikomu nie zabierze...
Bridge
Nadal jesteśmy tam gdzie kiedyś się spotkaliśmy – w tym samym ruchu. Pamiętasz jak zeszłego lata? Czy pamiętasz ten dzień? Czy znasz mój dom?
Czas nie odmawia nam, on tylko nam ucieka...
Chorus
Ty mnie masz, a ja mam ciebie, śpijmy razem, dwa małe serca!
Słońce na policzku, sny są nasze, mój przyjacielu, nikt nikomu nie zabierze...