Intro
Latarenka świeci jak nocny wiatr...
Verse 1 — male vocal
Płomień małe wisi w lufie
Przez szybę cichy ziewa swój uśmiech
Mam napięty kształt aż tak miękki.
Księżyc jest już nad drzwiami
Serce bije, to znaczy żyje...
Chorus
Jeszcze nie rano, jeszcze nikt nie gra
Latarenka świeci jak nocny wiatr.
Mam kawałek szkła ciepło i blado
I tchawica bije o pusty dom.
Dwie latarenki w mojej dłoni...
Verse 2 — female vocal
Sowa sypia na gaśnicę
Cichy kotek zerkając przez krzyżówek
Papier kolorowy wisi na szybie.
Kotek i ja mówimy się cicho.
Latarenka chodzi jak koń
Gubi się w ciemności wznoszący się drabiną.
Druga latarenka nie kręci się tłuszczowo...
Pre-Chorus
Rano będziemy oba zgaszeni...
Chorus
Jeszcze nie rano, jeszcze nikt nie gra
Latarenka świeci jak nocny wiatr.
Mam kawałek szkła ciepło i blado
I tchawica bije o pusty dom.
Dwie latarenki w mojej dłoni...
Bridge
Nie ma już nocnika. Wokół cisza
Jeszcze nie rano, ale ja go kocham.
Pierwsze światło nad drzwiami się zrywa
Latarenka trzepocze jak ryba.
Cicho, cicho...
Chorus
Jeszcze nie rano, jeszcze nikt nie gra
Latarenka świeci jak nocny wiatr.
Mam kawałek szkła ciepło i blado
I tchawica bije o pusty dom.
Dwie latarenki w mojej dłoni...
Outro
Dwie latarenki z ciepłem...
Cichy dom. Jeszcze nie rano.