Intro
Szept w sypadleśniu...
Verse
Latarenka świeci, na kawałek mnie spoczywam
Czas w niej jest taki, że dawno to się kończy
Oto lato na ulicy po mrokach.
Chorus
Zielony ząb nocnego pasa
Serce bije miękko jak kwiat.
Niebo robi się tak blado
A ja w twoim świetle spoczytam.
Świt jest blisko, chwila cisza...
Verse 2
Kotek siedzi na progu i przykrywa oczka
Sowa zamyka skrzydła, a świerszcz cicho śpi.
Latarenka wisi jak gwiazda niska
Kręci się powoli, cały nasz świat.
Cisza rośnie jak gniazdo motyla...
Chorus
Zielony ząb nocnego pasa
Serce bije miękko jak kwiat.
Niebo robi się tak blado
A ja w twoim świetle spoczytam.
Świt jest blisko, chwila cisza...
Bridge
Cisza to nie czarność, tylko brak dźwięku
Twoja latarenka trzyma nas mocniej.
Niesamowity ruch, który puszczasz do śpiącej ziemi
Przyprowadzi nas do świtu, kiedy cicho zacznie bić serce w lufie ciemności...
Chorus
Zielony ząb nocnego pasa
Serce bije miękko jak kwiat.
Niebo robi się tak blado
A ja w twoim świetle spoczytam.
Świt jest blisko, chwila cisza...