Verse 1
Biała róża na polu sierpniowym odmładza skórę.
Lato chwali krew, która krąży w naczyniach głowy.
Słońce w oczach drzemie jak kota po snem.
Zerwałeś kwiat czerwony, a on śpiewa tylko na tenże temat.
Nikt nie zauważa jak serce bije szybciej
Czy to już lato, czy wracasz w dawny swój siedmiorak?
Chorus
Krwawienie w sierpniu trzeba napić się z każdym czerwonym strzałkiem.
Krew biegnie naśladownikiem tańca naszych marzeń, wciąż nie chadzają same przez ten blask i zielonki sen.
Dawno temu kiedyś w sierpniu krwawiała twój serce z nadzieją.
Krwi jest więcej w latach niż niewidzialnej białej mgły
Nie przestaniesz marzyć tylko dlatego że już się wyprowadziła twoja dorośli księżyc.
Verse 2
Mama spakowała plecak, a ja czuję jakby mnie cień trzyma.
Droga do wsi pływa na kolorach i dźwięk miłosny szepcze w ręce i twarz.
Śpijmy tu pod gwiazdami w sierpniu, bo mój tenże kwiat krwawi za nami.
Krew jest w Twoich oczach kiedy śpisz tak głęboko jak cień na kamieniu.
Chorus
Krwawienie w sierpniu trzeba napić się z każdym czerwonym strzałkiem.
Krew biegnie naśladownikiem tańca naszych marzeń, wciąż nie chadzają same przez ten blask i zielonki sen.
Dawno temu kiedyś w sierpniu krwawiała twój serce z nadzieją.
Krwi jest więcej w latach niż niewidzialnej białej mgły
Nie przestaniesz marzyć tylko dlatego że już się wyprowadziła twoja dorośli księżyc.