Intro
Trzymam za kierownicę, neon się gasi.
Zapach asfaltu i dym z opon.
Verse
Silnik cichnie w milczeniu pustej drogi.
Lekko dławię się grymasem srebrnym.
Widzę światełka zapalonego parkingu.
Szyby rozmazane, ktoś gra przy ścianie.
Fioletowe światło pod linią okantową.
Ktoś jeszcze spóźni się na swój koniec.
Pre-Chorus
Popiół w gardle, mrok mi gubi wzrok.
Nie wiem już jak daleko do rana.
Zmierzch kocha nas ze swoją mgłą.
Nie mogę przerwać tej niekończącej się nocy.
Chorus
Gra w noc, gra o każdej godzinie.
Tylko ja i dym z moich opon.
Jeszcze nie skończyłam tę cichnącą drogę.
Gra w noc, aż do wschodu słońca.
Verse
Ktoś zostawił buty przy krawężniku.
Pusto na parkingu, brak jeszcze rana.
Mówią o mnie jako o mitycznym pilotem.
Każdy wie jak to grać w noc.
Zgasły neon nad długim szklanym budynkiem.
Srebrna fioletowa pusta ulica.
Gra się bez głosu, z kciukiem na gazu.
Trzymam spokojnie kierownicę, bo już wiem.
Widzę opony odrzucić szron i dym.
Jest taki moment gdy już nikt nie wraca.
Mówią, że gra w noc to nie przetrwanie.
Nie mówcie mi o raniach po każdą noc.
Pre-Chorus
Popiół w gardle, mrok mi gubi wzrok.
Nie wiem już jak daleko do rana.
Zmierzch kocha nas ze swoją mgłą.
Nie mogę przerwać tej niekończącej się nocy.
Chorus
Gra w noc, gra o każdej godzinie.
Tylko ja i dym z moich opon.
Jeszcze nie skończyłam tę cichnącą drogę.
Gra w noc, aż do wschodu słońca.
Outro
Miałaś mnie. Przez chwilę miałam siebie.
I to wystarczy.