Verse
Świt w oknie na wagonie czerwonym
Kropla deszczu spadła jak mały dym.
Ruszamy się krokem, nikt nie mówi nic
Widzę twarz Twoją z blaskiem w oka bic.
Oto babcia z karnie koszykiem ciężkim
Wchodzi do nas z uśmiechem jak lato śpiesze.
Pusty wagon pachnie chlebem i herbatą
Każdy siedzi na swoim miejscu cicho, aż dotrze pierwsza stacja.
Ruchome fioletowe lampki w kieszeni wisi
Mój serce bije szybciej jak lokomotywa cisza.
W długich okienkach przelatywa się światło
Trzymam Twą dłoń nisko przy siedzenie i nie wolno mi trzasknąć odbicie w lustrze.
Noc już spada, chmura jak pusty ręcznik kiepsko przyklejony do szyby.
Śpiewa sam budynek na peronie
Ja śpię z Tobą pod blaskiem latarni, nie wiem jaki czas, a może jesteśmy już w domu, ja i Ty?
Chorus
Mamy zawieruchę w pociągu nocnym
Ruszamy się krokem po oślej chmury.
Twój uśmiech miga mi jak latarnia z drogi
Babcia trzyma rękę z piernikiem i pyszczkiem, a Ty śpiewasz głośnie 'nie boję się', niebo w okno ciemnieje z powodu ciebie.
Kto wie kiedy pociąg dotrze na stację o zmierzchu?
Ja wiem, to teraz jest moim najdłuższym marzeniem.
Verse
Ktoś trzyma w oknie długi łyk lodowego mleka
W dalszych wagonach gra się gra cicho do północy.
Chmura pochyla się pod blaskiem lataren na peronie
Ręce z drabinki śpią i nie wiedzą jak go trzymać.
Płatki ze snem unoszą się jako małe pawilony z balu na plaży
Nikt nie słyszał już dźwięku wodospadu po drodze do domu.
Zaglądam przez drabinę na inne oczy spać
To moja gwiazda spadła i trzyma na nosie piernik od babci.
Babcia zamyka okno a ja nie chcę usnąć
Bo wciąż ciebie śpię, Ty w oknie jak uśmiech na naszej twarzy, a kiedy spadnie pierwsza cisza, odbijsz się do mnie i mówisz 'dobranoc', a ja to wiem zanim ci powiem ty.
Chorus
Mamy zawieruchę w pociągu nocnym
Ruszamy się krokem po oślej chmury.
Twój uśmiech miga mi jak latarnia z drogi
Babcia trzyma rękę z piernikiem i pyszczkiem, a Ty śpiewasz głośnie 'nie boję się', niebo w okno ciemnieje z powodu ciebie.
Kto wie kiedy pociąg dotrze na stację o zmierzchu?
Ja wiem, to teraz jest moim najdłuższym marzeniem.
Bridge
W dawnych czasach nie było jeszcze żadnych komórek do nocy
Trzymaliśmy się rękę przez cały nocny pociąg i wiedzieliśmy jak myśleć o sennych mgnieniach w oknie.
Znam to już jako twój mały uśmiech po dawnych wieczorach na wagonie
Gdy zasnijemy aż do poranka niezależnie od drogi.
Śpij mocno i nic nie martw się w snach
Dzień jutro nadejdzie, a my już będziemy tam gdzie chcemy, a ten wagon z ciebie nie zniknie, a kiedy dotrzymyśmy do tej stacji, to powiedz mi tylko...
Chorus
Mamy zawieruchę w pociągu nocnym
Ruszamy się krokem po oślej chmury.
Twój uśmiech miga mi jak latarnia z drogi
Babcia trzyma rękę z piernikiem i pyszczkiem, a Ty śpiewasz głośnie 'nie boję się', niebo w okno ciemnieje z powodu ciebie.
Kto wie kiedy pociąg dotrze na stację o zmierzchu?
Ja wiem, to teraz jest moim najdłuższym marzeniem.