Intro
Trąba ładuje dym, ulica czeka w cieniu
Krypta i Zyx - miasto śpi, my już nie
Verse 1
Słońce zachodzi, mury niosą swój krzyk
Zapalam papierosa, dym unosi się przez szkiełko blokowe
Glebany bas drży pod stopami, kawa bęcze w moim skrobie
Dziesiąta zima - już nie mówi o niczym innym, tylko mnie
Zyx śpi z daleka, ja czuwam dla naszych myśli
Chorus
Krew w środku mchu, ulica szepcze mi
Kto staje, ten trwa - nie ma tu litości
W tym cieniu żyję, nikt mnie tu nie zna
Czuję każdą krzywdę, ta jest moja krew
Verse 2
Budynek obok drzwi są zamknięte jak grobowiec
Lecz ja wiedziałem, że ten dzień już się zbliża
Papieros pali się w kieszeni, dym mi towarzyszy jako cień
Serce bije szybciej niż mój oddech, nikt tu nie liczy lat
Chorus
Krew w środku mchu, ulica szepcze mi
Kto staje, ten trwa - nie ma tu litości
W tym cieniu żyję, nikt mnie tu nie zna
Czuję każdą krzywdę, ta jest moja krew
Bridge
Jednego dnia okażę swoje skrzydła, jak motyl u świtu
Zmniejszą się strachy i ciemne dni, oto moment, który czekam
Outro
Krypta, Zyx - miasto już nie śpi
Trwa ta chwila, którą żyjemy do końca