Intro
Pustynka, asfalt gorący.
Krew w rytmie.
Verse 1
Popiół z parketu pod oponami.
Czarna woda na gaśnicach.
Sześć rano przy skrzyżowaniu.
Kto tu gra na górnej nogi?
Beton dudni pod stopami.
Stare słońce przykrywa szyby.
Dym z opony ciągnie się do góry.
Chorus
Świt na stopach, asfalt pali.
Zwierzęta żyją gdzieś dalej.
Świt na stopach, oczy w pył.
Nie ma mocy, tylko czas ruchu.
Verse 2
Dym z silnika ścina na głowę.
Sześć rano, nic nie gra.
Beton drży pod gumami.
Czarna noc chowa się do wnęk.
Asfalt roztacza się jak morze.
Stopa w rytmie, ręka przy kierownicy.
Chorus
Świt na stopach, asfalt pali.
Zwierzęta żyją gdzieś dalej.
Świt na stopach, oczy w pył.
Nie ma mocy, tylko czas ruchu.
Bridge
Żaden nie śpi. Wszyscy jadą.
Kto się zatrzyma? Którędy?
Słońce wstaje na moich oczach.
Zamierzchła noc i ja dalej.
Outro
Świt na stopach, asfalt roztacza.
Krew w rytmie. Dziewięć rano.