Verse
Trzymam dym w dech, sierpniowa noc
Bas rośnie pod kolanami z góry
Ciała na parkiecie, brak numerów
Znajduje się tłum po imieniu
Słońce niesie światła przez klatkę
Nogi pływają nad skronią na dłużej
Pustka w głowie, ciemność za szybą
Nie wiem kim jestem, tylko ten ruch
Trzymam się za ramiona innych
Twarz w cieniu neonu, brak wspomnień
Sierpniowa noc pamięta mnie bardziej
Jeszcze przed imię odnajduję krok
Pre-Chorus
Nie ma imion, tylko dym i światło
Ciała w ruchu, a ja szukam siebie
Chorus
Gubię się na parkiecie
Gubię się na parkiecie
Bas mnie popycha do przodu
Ciała w dymie, nie ma numerów
Tracę krok i znika to co mam
Gubię się na parkiecie
Verse
Ręce w górze, plecy z powietrza
Klatka paliła się pod nogami po cichu
Ciała pływają gdzie indziej teraz
Tracę imię w tym niesamowitym basie
Sierpniowa noc ma swoje prawo
Zabiera to co mam i zamyka brak
Pamiętam tylko, że jestem tam
Nie tłumienie, ale ten ruch wciąż
Pre-Chorus
Gubię siebie w tym cień na parkiecie
Szukam numeru pod kolanami
Chorus
Gubię się na parkiecie
Gubię się na parkiecie
Bas mnie popycha do przodu
Ciała w dymie, nie ma numerów
Tracę krok i znika to co mam
Gubię się na parkiecie
Bridge
Nie zatrzymujmy się
Nie pytaj o imię
Ten ruch nie zostaje
Tylko ten światło trwa
Chorus
Gubię się na parkiecie
Gubię się na parkiecie
Bas mnie popycha do przodu
Ciała w dymie, nie ma numerów
Tracę krok i znika to co mam
Gubię się na parkiecie