Verse 1
Niedziela poranna, chwilowy odpoczynek
Pomysły w głowie krążą jak dwa skrzydłów motylek.
Na balkonie siedzimy z rękami pod kocem
Czuję jak nas unosi to niespodziewane początek
Pre-Chorus
I w tym chwile, kiedy cały świat usypia
Pomimo burzy, serce moje płonie
Chorus
Dzwonkiem w serce, jak rysa na kamieniu
Tańczymy pod deszczem, niespodzianka z mienia.
Krok po kroku, kręcimy się z wesołością
Zamknij oczy i pozwól, by ten dźwięk nas uniosła
Verse 2
Lekko podciśniemy krok, jak dwa ptaki, które tracą lot
Błysk na usta, chwilowy promyczek w czasie, niespodzianka z przeszłości.
Ręce do góry, unijmy się w tym królestwie sny
Tańczymy do rana, bez stopy lub granicy
Pre-Chorus
I gdy świt już rośnie, a noc coraz mniej nas trzyma
Oto ta chwila, kiedy zamykamy klamkę i pozwalamy na cały nowy dzień
Chorus
Dzwonkiem w serce, jak rysa na kamieniu
Tańczymy pod deszczem, niespodzianka z mienia.
Krok po kroku, kręcimy się z wesołością
Zamknij oczy i pozwól, by ten dźwięk nas uniosła
Bridge
Wiatr pod koszulą, śpiewają ptaki w oddali
Lubią oni tańczących wśród grud.
Dziś nikt nie goni, ani klasy, ani obowiązek
Jedno słowo, tylko: tańczmy
Chorus
Dzwonkiem w serce, jak rysa na kamieniu
Tańczymy pod deszczem, niespodzianka z mienia.
Krok po kroku, kręcimy się z wesołością
Zamknij oczy i pozwól, by ten dźwięk nas uniosła
Outro
Pamiętam tę chwilę jak pocałunek na policzku
Gdy świt już rośnie, i nikt nie chce się odciągnąć.
To tańczące rysa, w którą wstępiliśmy z wesołością
I pozwoliliśmy uleczyć serce na noc