Verse
Czwarta rano, żarówka mruga jak stary neon
Palce w D-moll, cień na klawiszach pełznie jak legion
Zeszyt otwarty, herbata zimna, dym z fajki
Liczę takty jak drobne, zanim skończą się bajki
Sąsiad łomocze w ścianę, mówi "skończ ten hałas"
Odpowiadam basem, niech usłyszy jak brzmi zwrotka cała
Dziewięć demo w koszu, dziesiąte w telefonie
Verso pisze hook, ja gram, nikt nas nie dogoni
Pre-Chorus
Mówili "zwolnij, chłopak z bloku, dokąd pniesz się w noc"
Ja czułem w klatce piersiowej, jak rośnie ta moc
Czy to się uda, czy zgaśnie jak żarówka nad stołem
Idziemy dalej, cień prowadzi nas przed sobą
Chorus
Cień na klawiszach, palce w ogniu, serce w biegu
Nie ma światła, tylko wiara, że dobiegniem do brzegu
Cień na klawiszach, każdy