Verse
Bas w klatce bije w mój żebro
Kryzys pali, światła oszczędne
Jasny szalik i dym z butelki
Zimowa stacja, ściany chłodzą
Pre-Chorus
Czy trzeba mieć coś więcej niż ten moment?
Trwa tu cały wieczór, aż świt
Nie ma co do niego porównać
Jest tylko to, co się zdarza
Chorus
Neon na szczęście, neon na szczęście
Grypę pali, mroźny deszcz, jakby chciał
Bas w klatce bije w moją skórę
Neon na szczęście, do rana tu zostaję
Verse
Migawka dymu z samochodu u góry
Popiele nieba i śnieg na asfalcie
Korpuski z czerwonymi nitkami
Złote lampy skierowane w słońce
Pre-Chorus
Czy trzeba mieć coś więcej niż ten moment?
Trwa tu cały wieczór, aż świt
Nie ma co do niego porównać
Jest tylko to, co się zdarza
Chorus
Neon na szczęście, neon na szczęście
Grypę pali, mroźny deszcz, jakby chciał
Bas w klatce bije w moją skórę
Neon na szczęście, do rana tu zostaję
Bridge
Nie pytam dlaczego ta noc tak się odwzorowuje
Tylko żeby trwała tyle co może
Jest tylko ten moment i cień pod światło
A potem już nic nie liczy
Chorus
Neon na szczęście, neon na szczęście
Grypę pali, mroźny deszcz, jakby chciał
Bas w klatce bije w moją skórę
Neon na szczęście, do rana tu zostaję
Outro
Neon na szczęście, zgasł już świt
Mój ojciec mówi, że ta noc znaczyła coś
Ja trzymam się ciepła w kieszeni
Bo to wszystko, czego zostało