Intro
Skrwawiający poddaszy
Głos w klatce
Ciche tłumy
Verse
Bas przez ręce, neon na murze
Twoje oczy w pół ciemności
Jasne lśnią i przypominają
Skrwawiający poddaszy z męki
Pre-Chorus
Gdzież tam jesteśmy dzisiaj?
Kiedy wrócimy do światła?
Przeszłości trzyma tęczowa dymka
Chorus
Skrwawiający poddaszy wciąż mówił do mnie
Trzeba zobaczyć, by się uleczyć
Verse
Twoje krew na skórze, twoja twarz blada
Świt w oknie, cień roztapia się
Zamknęłam oczy i usłyszałaś
Skrwawiający poddaszy z męki
Pre-Chorus
Gdzież tam jesteśmy dzisiaj?
Kiedy wrócimy do światła?
Przeszłości trzyma tęczowa dymka
Chorus
Skrwawiający poddaszy wciąż mówił do mnie
Trzeba zobaczyć, by się uleczyć
Bridge
Krew zniknęła już, oczami widzę
Skrwawiający poddaszy szepcze:
Miej troskę i daj mu czas.
Cicho, cicho...
Chorus
Skrwawiający poddaszy wciąż mówił do mnie
Trzeba zobaczyć, by się uleczyć
Outro
Dym ustąpił, nie ma już dymu
Skrwawiający poddaszy już ciszej