Intro
Cztery godziny nieustannie drżą stopy w klatce.
Zapach ulicy wskazuje na tę samą drogę.
Nikt tu nie mówi: 'Jeszcze tak jak zawsze'.
To bardziej, to teraz lub przestań żyć.
Ruszajmy do ruchu. Zatrzymać go możemy odtąd.
Hook
Zapal się w dymie! Chodź twardo przez całą noc!
Światła zapalone! Bębny pulsują!
Trudno zrezygnować, bo nasz bas jest silniejszy!
Ośmiornica, biegnij, nie słuchaj ciała!
Zapal się w dymie! Chodź twardo przez całą noc!
Verse
Szybko do ruchu, zmusza mnie trzęsąca klatka do oddychania głębiej.
Woda na szybie odbija błysk mojej gaśniętej światłości.
Któryś gdzieś krzyczy: 'Na dół! Na dół!', ale nikt nie słucha.
Czuję puls, jakbym miał dwa serca – przypływ i odmianę.
Pre-chorus
Gleba pod nogami grzeje się coraz bardziej – krew w żyłach tnie ze złości.
Ktoś gdzieś gra miękko, ale oni nie słyszą tego samego basu jak my.
Dzisiaj możemy zrobić to, co chcemy przez całe lato.
Przejdźmy przez światla, przeciwko wszystkim, którzy mówią nam, że powinniśmy uważać.
Zapal się w dymie! Chodź twardo przez całą noc!
Światła zapalone! Bębny pulsują!
Trudno zrezygnować, bo nasz bas jest silniejszy!
Ośmiornica, biegnij, nie słuchaj ciała!
Zapal się w dymie! Chodź twardo przez całą noc!
Chorus
Ruszajmy do ruchu! Zatrzymać go możemy odtąd!
Światła zapalone! Bębny pulsują!
Zapal się w dymie! Chodź twardo przez całą noc!
Trudno zrezygnować, bo nasz bas jest silniejszy!
Ośmiornica, biegnij, nie słuchaj ciała!
Ruszajmy do ruchu! Zatrzymać go możemy odtąd!
Outro
Bębny gasną. Stopy już przestały drżeć.
Światła wciąż płoną, ale świt ten nade mną.