Intro
Cicho w lesie, krok, krok...
Błysk na trawie
Otwórz oczy...
Verse 1
Słońce już za dębami spada
Zielenie się krzysze i gaśnie ścieżka.
Niedziela, mój najświetszy dzień.
Broskwiaki rosną wokół mnie, jak kwiaty na moje krok.
Cichanie zaczyna trawa
I ja mam sekret do powieci...
Pre-Chorus
Niech go wydycham do pnia
Lecz błysk już wyrabia się w mnie.
Otwórz oczy, nie chuj dym!
Kiedy cicho mały smok świtnie.
I... i...
Błysk na trawie, błysk na moim twarze...
Chorus
Błysk na trawie, zróbmy ten krok!
Złoty blask w oko, świeci nam drogą.
Niech światło bije przez zieloną trawkę...
Jeszcze raz, jeszcze raz — palę się w ciemności!
Verse 2
Borowina kwitnie na podłodze
Gałęzie chwieją się lekko wśród wiatru.
Cisza coraz gęściej spada w lesie.
Dziwi mnie, co niesie ten słaby wiatr...
Pre-Chorus
Niech go wydycham do pnia
Lecz błysk już wyrabia się w mnie.
Otwórz oczy, nie chuj dym!
Kiedy cicho mały smok świtnie.
I... i...
Błysk na trawie, błysk na moim twarze...
Chorus
Błysk na trawie, zróbmy ten krok!
Złoty blask w oko, świeci nam drogą.
Niech światło bije przez zieloną trawkę...
Jeszcze raz, jeszcze raz — palę się w ciemności!
Bridge
Cień na dębie staje się czerwony.
Błysk bije szybciej i jest nas więcej...
Droga wypływa z lasu tak jak dym.
Gdzieś tam, gdzie chowamy nasze lęki.
Cisza zaczyna robić się mniej ciemna.
Krok, krok! Błysk na trawie!
Chorus
Błysk na trawie, zróbmy ten krok!
Złoty blask w oko, świeci nam drogą.
Niech światło bije przez zieloną trawkę...
Jeszcze raz, jeszcze raz — palę się w ciemności!
Outro
Błysk na trawie.
Cisza zmniejszaj się, ja już nie boję.
Bylśmy tam gdzie nic cicho zruchu nie robi...
Pamiętam błysk — ja już niewidzę ciemność...