Intro
Dzwonią dzwony, wchodzi świt...
Czy widzicie? Czerwone traktorki!
Verse 1
Babcia kieruje, chłopak przy pancerku -
Klaszcze i gubi się bez końca. Trzeba tłuściej, w dwa razy!
Koparka błyszczy na słońcu, jak miedź na rozżarzonej miednicy.
Szturcowi podlewam paliwo i traktor się rusza!
Chorus
Traktorki na śniegu... Kopyto kopyto. Trzyma kierownicę twardo, niech się nie zamyka!
Każdy ma swój ruch, każdy ma coś do powiedzenia.
Czerwone traktory w dymie rozwijają swoją bajkę!
Verse 2
Dzieci na rogach, taczki śpiewają jak kielichy. Trzy latach jazdy już znów nikt nie zginął!
Czerwony traktor pali tak jak węgiel u koguta.
Zapuka w buta - kierowca ma coś do powiedzenia!
Chorus
Traktorki na śniegu... Kopyto kopyto. Trzyma kierownicę twardo, niech się nie zamyka!
Każdy ma swój ruch, każdy ma coś do powiedzenia.
Czerwone traktory w dymie rozwijają swoją bajkę!
Bridge
Śnieg pada jak drobina, kierowcy zawsze trzymał się przy kierownicy!
Koparki goniły dziki, babcia tkała czerwone rękawiczki.
Powyżej góry wisiał wiatr zielony - śnieg kręcił się jak rybnica!
Chorus
Traktorki na śniegu... Kopyto kopyto. Trzyma kierownicę twardo, niech się nie zamyka!
Każdy ma swój ruch, każdy ma coś do powiedzenia.
Czerwone traktory w dymie rozwijają swoją bajkę!