Verse
Trzecia strefa nocnej, dym z kuchni i szalony takt
Fonofrekwencja przypada mi jak melodyjny atak
Czuję jak biorę to wszystko pod skórkę w płynie
Stoję nieruchomo, ale serce bije jak dziesięć czaszek
Różowe świtło wschodzące, wciąż nie śpię, chcę jeszcze
Ktoś mnie pyta, czy mógłbym już zaciszyć ten odrabiany plan
Wypowiadam 'nie' i wskazuję na dach miasta.
Chorus
Szybkość i dym, ta para trzyma mnie w gnieździe
Niech nikt nie mówi o odpoczynku, bo ja go znasz
Zapalony duch płonie jak zapadająca noc
Daj mi jeszcze szybciej, ja go zdołam pokazać.
Verse
Pierwsza kawa w szkole, druga na dworcu, trzecia w składzie
Ktoś mówi, że za późno, ja twierdzę: jakim cielem?
Widzę ślady odcisków palców w lodowatej porze
Biorę je na świadectwo - tam ten ruch się zrodził.
Chorus
Szybkość i dym, ta para trzyma mnie w gnieździe
Niech nikt nie mówi o odpoczynku, bo ja go znasz
Zapalony duch płonie jak zapadająca noc
Daj mi jeszcze szybciej, ja go zdołam pokazać.
Bridge
Kiedy przychodzi sen, to budzę się przed samym sobą
Bo każdego ranka jest szansa na odnalezienie ducha
I ten chwilowy spokój? to tylko drobny moment trwania
Ja czuję jak rozważam i znowu się gaśnie.
Chorus
Szybkość i dym, ta para trzyma mnie w gnieździe
Niech nikt nie mówi o odpoczynku, bo ja go znasz
Zapalony duch płonie jak zapadająca noc
Daj mi jeszcze szybciej, ja go zdołam pokazać.
Outro