Intro
Sierpniowe lato, cisza na ulicy.
Oto pierwsze słowo...
Verse 1
Biały samochód z klapką na dachu
Zimny gaz i twój uśmiech tak blady, jak chmura nad asfaltem.
Pamiętasz ten koniec lata
Kiedy świat się już zamyka?
Pre-Chorus
Co tamten wieczór nam obiecał?
Niech nas nie zostawia w tym miejscu
Kiedy słońce schodzi za dach.
Chcesz znów tu być?
Chorus
Sierpniowe wizjonerstwo, ktoś mówi twe imię.
Zamknij oczy i wciąż się nie budź od mnie.
Ostatnie słowa z ciebie brzmią jak wiatr nad polami.
Kochać cię trzeba w sierpniu, gdzie światło nie gasi się
Verse 2
Zimny gaz i twoje dłonie pod klapką.
Noc już cisza i ty masz uśmiech tak swobodny.
Pamiętasz ten koniec lata
Gdy świat zamyka się przed nami?
Pre-Chorus
Co tamten wieczór nam obiecał?
Niech nas nie zostawia w tym miejscu
Kiedy słońce schodzi za dach.
Chcesz znów tu być?
Chorus
Sierpniowe wizjonerstwo, ktoś mówi twe imię.
Zamknij oczy i wciąż się nie budź od mnie.
Ostatnie słowa z ciebie brzmią jak wiatr nad polami.
Kochać cię trzeba w sierpniu, gdzie światło nie gasi się
Bridge
Niech tamten wieczór nam zapisze swoje słowo.
Bylismy bliscy i nikt nas nie rozdzieli.
Sierpniowe sny zrobiły się prawdą.
Nad asfaltem stoję przy ciebie...
Chorus
Sierpniowe wizjonerstwo, ktoś mówi twe imię.
Zamknij oczy i wciąż się nie budź od mnie.
Ostatnie słowa z ciebie brzmią jak wiatr nad polami.
Kochać cię trzeba w sierpniu, gdzie światło nie gasi się
Outro
Sierpniowe wizjonerstwo...
Zamknij oczy i nikt nas nie rozdzieli...