Intro
Zasnąć w dźwięku... zasmakuj...
Głośniej niż szelest drzwi.
Zatoka melodyjna...
W garażu, u wrót miasta, gdzie ktoś gra...
Verse 1
Kapela przy bramie, blask na parkingu wczesny
Który z trzech odbija świt? Może ktoś wie, może ktoś pamięta
Zatrzaska taktu a serce wraca do miasta
Na plecach ten dźwięk a w klatce śnieg...
Pre-chorus
Wciąż się szaleje, wciąż gra, niech to błyszczy, jeszcze chwila...
Rytm płynie jak rzeka, a kto wie o poranku?...
Niech bębny głośniej, chcę czegoś poznać...
Chorus
Ostatni takt przed świtaniem...
Głośniejszy niż szelest drzwi.
Ostatni takt przed świtaniem...
Zamieniam krok w czas, na brzegu zatoki.
Ostatni takt przed świtaniem...
Na plecach ten dźwięk, a serce pamięta
Verse 2
Basista podtrzymuje tę ciszę z mlekiem w kawie
Zamykam oczy, otwieram rękę na rytm
Sąsiad mi od boku kładzie dłoń na moją dłoń
Rytm pływa przez lód, pamięta każdy takt...
Pre-chorus
Wciąż się szaleje, wciąż gra, niech to błyszczy, jeszcze chwila...
Rytm płynie jak rzeka, a kto wie o poranku?...
Niech bębny głośniej, chcę czegoś poznać...
Chorus
Ostatni takt przed świtaniem...
Głośniejszy niż szelest drzwi.
Ostatni takt przed świtaniem...
Zamieniam krok w czas, na brzegu zatoki.
Ostatni takt przed świtaniem...
Na plecach ten dźwięk, a serce pamięta
Bridge
Ktoś go zgasza, a wtedy słyszę odgłos...
Samochód na śniegu odbija płomień kolorów.
Puste ulice czekają, a ten głos mnie trzyma...
Gubię się w dźwiękach, bo rytm mówi mi niech żyje...
Chorus
Ostatni takt przed świtaniem...
Głośniejszy niż szelest drzwi.
Ostatni takt przed świtaniem...
Zamieniam krok w czas, na brzegu zatoki.
Ostatni takt przed świtaniem...
Na plecach ten dźwięk, a serce pamięta