Verse
W cieniu lampy, kolorami zatańczywam
Krew w żyle się zmienia na złoto w ręce.
Trzy małe kropli na palcach, już nie są czerwone
To tylko światła nocnej drogi powrót.
Oto cień w kolorach mnie ścina i znów ciągnie
Do snu, w którym żyle się świecią jak struna.
Śpij, mały przyjacielu, sny na nierównych nogach
Mają latarene za kręgu, gdzie światło się rozbija.
Chorus
Cień w kolorach mnie ścina i znów ciągnie do snu
Śpij, mały przyjacielu, sny na nierównych nogach.
Gdzie czerwień zmienia się w zielonko na stopy
Tam kręci latarenka dla naszych dusz odbitą chwilę.
Cień w kolorach mnie ścina i znów ciągnie do snu
Śpij, mały przyjacielu, cicho przez sen, cicho przez nami.
Verse
Rzęsi na lustrze, gdy kształt się zaciera
Kiedy świat skrada się w niebiesko i fioletowo do snu.
Trzy krople rosną razem, trzecia już jest żółta
Latarenka nas śpieszy, by ten sen niespodziany miał być pełny.
Śpij głęboko, mały, cieniem kolorów się ścina
To nie jest już czasem wstać i wrócić do dnia.
Milion drobiańców na palcach, który z nich pamięta?
Jasne — to ten jeden, gdzie światło się odbija.
Chorus
Cień w kolorach mnie ścina i znów ciągnie do snu
Śpij, mały przyjacielu, sny na nierównych nogach.
Gdzie czerwień zmienia się w zielonko na stopy
Tam kręci latarenka dla naszych dusz odbitą chwilę.
Cień w kolorach mnie ścina i znów ciągnie do snu
Śpij, mały przyjacielu, cicho przez sen, cicho przez nami.
Bridge
Niech żyle się długo nie rozweselają
Zanim latarenka odbije w nich światło z chwilą.
Sno na rękach, cień w kolorach mnie ścina
Gdzie nie ma już niczegoniego poza naszą drogą do snu.
Niech świat nie będzie się tak szybko śpieszył
Latarenka kręci wolniej niż nasze serca biją, bo tam nikt inny się nie śpieszy.
Kolorami zatańczyć w cieniu lampy, to jaśniejsza droga do snu
Chorus
Cień w kolorach mnie ścina i znów ciągnie do snu
Śpij, mały przyjacielu, sny na nierównych nogach.
Gdzie czerwień zmienia się w zielonko na stopy
Tam kręci latarenka dla naszych dusz odbitą chwilę.
Cień w kolorach mnie ścina i znów ciągnie do snu
Śpij, mały przyjacielu, cicho przez sen, cicho przez nami.