Intro
Serce w dłoni, słońce rośnie.
Oto pierwszy krok, krąży tuż...
Verse 1 – gentle and slow, with an a cappella intro
Wiatr unosi pół mlekiem, pół złotem.
Zwija się w niebie jutro, jak pierzeń w koszulce.
Słońce gaśnie gdzieś u schyłku.
A krew naszych serc już biegnie ku świtu.
Kręci się niewidzialny, jak taniec na stopy...
Chorus
Pierwszy krok w słońcu, krąży tuż!
Zmierzch się skrada, a ja czekam na ciebie.
Rano przyjdzie, to będzie nasze przeznaczenie...
Pierwszy krok w słońcu, niewidzialnie mnie biegnie.
Oto pierwszy krok, serce na dłoni...
Verse 2 – soft and warm
Zasypia nocny smut i lęki w dawne strachy.
Sercem płynę do przyszłości jak rzeka w ciekły.
Jutrzenka w oknie gra z migocący kształt.
Krok za krokiem mija się noc, nieskończona i ciemna.
Rano przyjdzie, to będziemy gotowi...
Pre-Chorus
Cicho, cicho, trwaj jeszcze chwilę!
Serce czeka na pierwszy krok w słońcu...
Chorus – slightly louder, a little brighter, more hope in the melody
Pierwszy krok w słońcu, krąży tuż!
Zmierzch się skrada, a ja czekam na ciebie.
Rano przyjdzie, to będzie nasze przeznaczenie...
Pierwszy krok w słońcu, niewidzialnie mnie biegnie.
Oto pierwszy krok, serce na dłoni...
Bridge
Serce nie pyta o drogę, to tylko zaczyna...
Krok po kroku i już jest nasza droga...
Chorus – brighter still, a new swell of strings, soaring upwards
Pierwszy krok w słońcu, krąży tuż!
Zmierzch się skrada, a ja czekam na ciebie.
Rano przyjdzie, to będzie nasze przeznaczenie...
Pierwszy krok w słońcu, niewidzialnie mnie biegnie.
Oto pierwszy krok, serce na dłoni...
Outro
Serce w dłoni, świt przychodzi...
Dobranoc...
Cicho...