Verse 1
Miga migacz na wietrze kłapie się powoli.
Gazowe światła cieszą się na chodniku, jak baliński taniec.
Ktoś trzyma rękę przy płomieniu, bo blask jest ciekawy.
W nocy, pod lampami, świecie nie jest smutny.
Chorus
Dźwięk we śnie, wlatujesz do snu.
Światło rozmawia z lampionem o Tobie
Dźwięk we śnie, pochwalony od góry, spadaj na dół.
Sierocki marzyciele z latarenkami radośnie tańczą nad mostkiem w mieście.
Verse 2
Płomyk ciepły, jak urok i wesołość nasze.
Kuracja do snu — lampion jest lekarzem z dawna.
Gdzie kolorowe światła grzecznie biją ze dnia na noc?
Czy widziałeś, jak niesie nas ten samik, jak podajemy skrzydła świata?
Chorus
Dźwięk we śnie, wlatujesz do snu.
Światło rozmawia z lampionem o Tobie
Dźwięk we śnie, pochwalony od góry, spadaj na dół.
Sierocki marzyciele z latarenkami radośnie tańczą nad mostkiem w mieście.