Verse
Dwa wody spotkały się na rzece tej naszej
Ja z ośmioma kolegami wyciąłem łódź. Słońce grało przez drzewa i przez szeregi trzcin
Krwawo czerwony, cichy i spokojny rybak, odkąd się wleciało miał na pokładzie tę smutną kartę.
A my z ośmiu śpiewamy do kapelusza tej ryby, że jeśli nam nie pomoże to pomoże już morze!
Pre-Chorus
Kto wie co się stanie przed wiatrem czy wśród fali?
Odrzuci ten list, zanurzy go gdzieś nisko...
Chorus
Hej ho ciepły mały smok
Zawróciłem z ośmiu!
Świt po dnie przynosi nas do kupy
Mając towarzystwo a wiatr się wzdycha.
Błyszczy jak latarnia przez fale puszczane...
Verse
Dzień się budzi i ścieżka staje w powietrzu
Zapukałem do domu ryby czerwonej
Oto ta sama krwawa kartka zanim
Porażono mnie przy brzegu rano. Ja mówiłem że to nie będzie koń
Miałem tu ośmiu z nami trzymano już w puszce i drżałam w tej chwili, bo ja się obawiam świata...
Pre-Chorus
Kto wie co się stanie przed wiatrem czy wśród fali?
Odrzuci ten list, zanurzy go gdzieś nisko...
Chorus
Hej ho ciepły mały smok
Zawróciłem z ośmiu!
Świt po dnie przynosi nas do kupy
Mając towarzystwo a wiatr się wzdycha.
Błyszczy jak latarnia przez fale puszczane...
Bridge
Może ten list miał zapisaną drogę
I teraz jestem na tym samym kursie.
Odprowadź go gdzieś nisko, a przyjdzie już wiaro...
A my będziemy płynieli nad morze ciche...
Chorus
Hej ho ciepły mały smok
Zawróciłem z ośmiu!
Świt po dnie przynosi nas do kupy
Mając towarzystwo a wiatr się wzdycha.
Błyszczy jak latarnia przez fale puszczane...