Verse
Ostatni promień słońca zniknął nad horyzontem wodny.
Pokład ciężki spóźniony do snu,
mała ręka śpiąca leży na kieszeni, która chowa coś istnione jeszcze we mnie.
W morzu słońce już się nie pokazuje.
Znajdźmy inny kierunek.
Będziemy szli przez gwiezdne lata, przez ocean i czas trwający dłużej niż nasze życie.
Kiedy rano wschodzić zacznie,
kroki naszego statek się ruszają, bo to nie znaczy końca – to tylko powrót do domu.
Chorus
Światła na wodzie migały jak moje marzenia.
Gdy znikną od rana, co nam zostało do pamiętna?
Hej-ho, choryńka, śpi i grzmi w sercu ognisty światełko do nas.
Czytajcie napisane na niebie same krwiste linie – ten sam kierunek.
Zostawiamy dawny błąd u brzegu. Choryńka, już wiatr niesie nam słońce.
Hej-ho.
Verse
Gdy nasza szalona wędrówka trwała tak jak niewidzialne mleko w kubku z lodem,
skoczyłam do wody, by zatańcować razem ze śniegiem spadającym na twarz.
Dziś małe ręce trzymają mnie przez całą drogę. Czyli to nie ja prowadzę już statek,
lecz mój dawny błąd, który wraca z każdą poranną chwilą.
Chorus
Światła na wodzie migały jak moje marzenia.
Gdy znikną od rana, co nam zostało do pamiętna?
Hej-ho, choryńka, śpi i grzmi w sercu ognisty światełko do nas.
Czytajcie napisane na niebie same krwiste linie – ten sam kierunek.
Zostawiamy dawny błąd u brzegu. Choryńka, już wiatr niesie nam słońce.
Hej-ho.
Bridge
Dziś nikt nie mówi już 'zostaw', bo zamiast pływającej fali,
oponieważ to ja same byłaś kawałkiem tej samej wody, która mi chwilę przychodziła i znikała.
Powiedź więc każdego dnia: nie jesteśmy dalekim światłem. Bawi się mój dom – a coś z tego trzeba nam zostawić w ten sam dzień.