Verse
Fioletowy wietrzyk uniesiony do góry
Zgaszony trzmiel pożegnał się z niebem o tej chwili
Kotek w oknie podnosi skrzydła, świeci światło na dół.
W parku sowa ma coś ważnego, czeka tu na Ciebie.
Świt nad miastem spogląda z góry i błogosławi nas
Ostatni kawałek wieczornej chwili, który wciąż drży.
Cisza się cieszy ze śpiących dzieci
Łatarnie odchrząknęły na dobranoc.
Chorus
Dobranoc, latarni, dobranoc do nas!
Błyszczesz, patrzysz i odsuwasz tę cichnącą masę
Droga się kończy w twoim blasku chwilowy
Świt już przychodzi, niesie nam sny.
Cisza zapisuje nas do pamięci w ten sposób
Ostatnia latarnia krzyczy: dobranoc!
Verse
Kolorowe okna śpiącego budynku świecą jak lato
Budka ze słodyczą zamknęła się na sen i zapomniała o kradzieży czasu
Trzykrotnie co noc mówi nam ten sam powtarzany sznur z piaskiem
Światło pochyla się do ucha, czeka na naszą śpiewną gwiazdę
Latarenki na górce patrzą w dół i cichnie ktoś gdzieś przy drzewie
Kotek w oknie zamyka oczy, żeby świt nie rysował mu brudne odbicie
Pamiętamy imię tej nocy w której światło pochyla się do nas
Trzeba chwili cichej by móc wiedzieć co trzyma cały ten spokój
To nie myślą, to serce tłumaczy muzykę snów, jak miękko szumi rynek
Gdy świt nade mną zatańczy z latarnią na środku tej alei
Dzisiaj mamy co powiedzieć w przeciwieństwie do brudnej plamki na podłodze
Oto: to nie krew, tylko ten sam świt który nas wszystkich łączy
Światło zgaszone i odchodzi ale wciąż w nim tkwi ten sam rytm i pływa
Tylko teraz odkryjmy jak jest cichy ten świt aż się uspokoi
Czujesz jak ten blask nam mówi: dobranoc! Znowu już przy nas bedzie
Będziemy trzymać zasięg do tej nocy kiedyś na pamiątkę w sercu
Serce to nie dzisiaj, serce to dziś i jeszcze przez wiele dni po tym
Ten moment latarni który mówił nam: dobranoc, wrócę znów.
Kurwa
Chorus
Dobranoc, latarni, dobranoc do nas!
Błyszczesz, patrzysz i odsuwasz tę cichnącą masę
Droga się kończy w twoim blasku chwilowy
Świt już przychodzi, niesie nam sny.
Cisza zapisuje nas do pamięci w ten sposób
Ostatnia latarnia krzyczy: dobranoc!
Bridge
Ludzie odkąd świt pojawia się na świecie zawsze mówią: dobry wieczór, dziękuję
Ja jednak patrzę tylko na latarnię i pamiętam to jedną chwilę w którym mieliśmy taki sam rytm
Światło sięgasza, ale wciąż niechaj nam będzie ten szlachetny niewielki moment do myśli
Błogosławieństwo z górki które nas trzyma aż się śpisz, tak jak ja
W między chwilach kiedy cały świat znika i już nikt nie ma go w sobie
Ten latarniany blask jest tylko mój i to wystarcza na wiele snów
Świt przychodzi znowu, aż trzeba będzie powiedzieć dobranoc
A ja nie mam serca na to jeszcze nie
Chorus
Dobranoc, latarni, dobranoc do nas!
Błyszczesz, patrzysz i odsuwasz tę cichnącą masę
Droga się kończy w twoim blasku chwilowy
Świt już przychodzi, niesie nam sny.
Cisza zapisuje nas do pamięci w ten sposób
Ostatnia latarnia krzyczy: dobranoc!
Outro
Dobranoc, dobranoc, to trwa nadal aż świt
Światło pochyla się do ucha i cicho mówi nas...